Jak klasa 2l zdobywała Tarnicę ;)

0  Obudziliśmy się w piękny, słoneczny piątek 11.06.2021 i pełni zapału, radośni, zadowoleni rozpoczęliśmy wyprawę w Bieszczady. Kierowca busa wspaniałomyślnie ominął odcinki remontowanych dróg, wybierając trasy znane tylko wtajemniczonym, i już o 10 wchodziliśmy na czerwony szlak w Ustrzykach Górnych. Początek był tragiczny, mimo iż pogoda była wspaniała, drzewa chłodziły i osłaniały przed promieniami słonecznymi, nam brakowało tchu i już na pierwszym postoju prosiliśmy tylko o to, żeby zawrócić i schodzić w dół. Wyłącznie ten kierunek marszu wydawał się nam właściwy. Przy kolejnym postoju ponawialiśmy prośby i błagania, ale, niestety, bezskutecznie :) Nie było rady więc pokonywaliśmy kolejne podejścia i schodki w górę zaklinając deszcz i upatrując w nim ratunku dla naszych obolałych nóg i braku kondycji. I stało się tak, jak chcieliśmy – częściowo. Zaczęło padać. I – ku ogólnemu zdziwieniu – deszcz dodał nam skrzydeł, wszyscy się ożywili wyciągając swoje kolorowe pelerynki i ciesząc się kroplami spadającymi z chmur dokładnie na nas, choć wokół była słoneczna pogoda i mogliśmy podziwiać Połoniny i Rawki zalane słonecznymi promieniami.

8   1   2   14   9

10   3   5   10b   4

 10a 11 10c 13 12 5

Czytaj dalej